Egzamin Sondy na bieszczadzkich szczytach

Egzamin Sondy na bieszczadzkich szczytach

12 grudnia, 2025 Wyłączono przez Piotr Strzylak

Podoficer musi być liderem, przewodzić w każdych warunkach, mieć wiedzę i potrafić ją wykorzystać w codziennej służbie. Przez kilka weekendów zdolności te szlifowali uczestnicy 14 edycji kursu podoficerskiego „Sonda” w 6 Mazowieckiej Brygadzie Obrony Terytorialnej, by w ostatnich dniach sprawdzić się podczas dwudniowego zgrupowania w Bieszczadach. 

To był ostatni weekend szkoleniowy uczestników kolejnej edycji kursu podoficerskiego Sonda, będący jednocześnie czasem egzaminu dla przyszłych kaprali. Wiedzę i umiejętności przywódcze sprawdzili podczas dwudniowego szkolenia w miejscowości Łomna w Bieszczadach. Tam 8 kandydatów na podoficerów, w ciężkich warunkach zbliżonych do bojowych uczyło się dowodzenia sekcją, doświadczając tego, co może spotkać ich w realnym działaniu na polu walki.

Przyszli kaprale ostatni weekend szkoleniowy spędzili w Bieszczadach zdobywając Połoninę Caryńską – jedną z najbardziej popularnych połonin w Bieszczadach, żelazny punkt każdego bieszczadzkiego wędrowca.

Żołnierze zdobywali szczyt zmagając się z niską temperaturą i silnymi podmuchami wiatru. Poddani zostali trudnej próbie, musieli wykazać się biegłością orientowania w terenie oraz kodowania i przesyłania informacji za pomocą posiadanych środków łączności.

  • Podoficer musi mieć charyzmę, by dowodzić grupą. Na kurs kwalifikujemy wyselekcjonowane osoby, które wykazują zdolności przywódcze, a na przestrzeni szkoleniowych zjazdów kształtujemy te postawy i uczymy, jak zostać dowódcą, za którym będą szli podwładni. Szkolenie nigdy nie jest proste, staramy się zaskakiwać uczestników, działać nieszablonowo, nieprzewidywalnie. Żołnierz wyrywany jest ze strefy komfortu – realizowane zadania, jak również samo miejsce ich realizacji są dla niego całkowitym zaskoczeniem. To tak jak służba, która może przynosić sytuacje niezaplanowane – wyjaśnia koordynator kursu w 6MBOT, starszy chorąży sztabowy Krzystof Lao.

Szkolenie w górach stało się zarówno treningiem ciała, jak i sprawdzeniem ducha – wytrzymałości psychicznej i zdolności dowodzenia w trudnych warunkach.

  • To było trudne wyzwanie. Zdobycie szczytu i powrót na miejsce zbiórki w czasie dwóch i pół godziny, ciężkie warunki pogodowe i wzajemne wspieranie się na szlaku. W trakcie marszu instruktorzy i koordynatorzy na każdym etapie oceniali realizowane przez nas zadania. Mimo trudu, wszystkim nam udało się wykonać zadanie, z pozytywnym wynikiem ukończyliśmy egzamin i teraz już możemy czekać na uroczystość mianowania oraz… służbę w korpusie podoficerów – mówi jeden z uczestników kursu.

Wyjście w góry było jednym z elementów egzaminu, do którego w miniony weekend przystąpili żołnierze. Zanim przyszli kaprale wyruszyli na szlak, podeszli do egzaminu teoretycznego, zorganizowanego w gościnnych progach 20 Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Spotkali się tam wszyscy uczestnicy kursu Sonda z 4 Brygad, a poziom ich wyszkolenia był sprawdzony przez komisję ze Szkoły Podoficerskiej „Sonda” w Zegrzu. W trakcie poprzednich zjazdów uczestnicy, pod okiem starszych podoficerów dowództwa, poszerzali wiedzę wojskową z zakresu regulaminów, musztry, zielonej i czarnej taktyki, strzelania czy topografii. Przede wszystkim jednak zgłębiali tajniki przekazywania wiedzy, tak aby w przyszłości potrafili dotrzeć do szkolonych przez siebie żołnierzy i skutecznie przekazać zdobytą wiedzę. Jednym z zadań było m.in prowadzenie zajęć zgodnie z przygotowanymi przez siebie konspektami. Cykl przeprowadzonych zajęć przygotowuje młodych adeptów do realnego dowodzenia sekcją w najcięższych warunkach bojowych